Ten czołowy wynik Google dla darmowego narzędzia Windows może być fałszywy - ponad 70 podobnych stron rozdaje złośliwe oprogramowanie
Chcesz darmowe narzędzie Windows - powiedzmy PowerToys, albo CrystalDiskMark, żeby sprawdzić dysk - więc wpisujesz nazwę w Google i klikasz pierwszy wynik. Ten codzienny nawyk jest teraz wykorzystywany przeciwko ludziom. Check Point Research wytropił ponad 70 podszywających się stron internetowych naśladujących popularne narzędzia Windows, wśród nich PowerToys, CrystalDiskMark, EasyBCD, Wintoys, Lively Wallpaper i SignalRGB. Wiele z tych fałszywek plasuje się wyżej niż prawdziwe strony projektów w wynikach wyszukiwania. Schemat wyszedł na jaw w zeszłym tygodniu, gdy twórca jednego z tych narzędzi zauważył, że strona obcej osoby wyprzedza jego własną.
To, co czyni ten schemat cierpliwym i wyjątkowo podłym, to sposób jego działania. Fałszywa strona na początku zachowuje się porządnie - jej przycisk pobierania wskazuje na prawdziwe oprogramowanie, co buduje zaufanie i podnosi pozycję w rankingach Google. Gdy już dobrze się plasuje i przyciąga ruch, operatorzy po cichu podmieniają ten przycisk na złośliwe oprogramowanie. Ukryty skrypt kieruje każdego odwiedzającego przez warstwę filtrującą (tak zwany „system dystrybucji ruchu”), która decyduje, kto dostanie czysty plik, a kto ładunek złośliwy, na podstawie twojej lokalizacji, przeglądarki i tego, czy wyglądasz na badacza bezpieczeństwa. Złośliwe oprogramowanie znalezione przez Check Point obejmuje RemusStealer, które zgarnia zapisane hasła, dane przeglądarki i portfele kryptowalut, oraz AnimateClipper, który bezszelestnie podmienia skopiowany adres portfela na adres napastnika.
Zasada, którą warto sobie wbić do głowy: czołowy wynik wyszukiwania nie jest automatycznie oficjalną stroną. Pobieraj darmowe aplikacje Windows ze Sklepu Microsoft albo z własnej strony GitHub twórcy lub jego zweryfikowanej witryny - nie z tego, cokolwiek plasuje się na pierwszym miejscu. Jeśli adres wygląda trochę nie tak, albo plik to .exe z miejsca, którego nie rozpoznajesz, zamknij kartę.
Tendvane omija całą tę pułapkę, instalując i aktualizując twoje aplikacje przez własny menedżer pakietów Windows (winget), więc to, co ląduje na twoim komputerze, pochodzi ze zweryfikowanego źródła zamiast z wyniku wyszukiwania, na który musiałeś postawić.